Jest też we mnie jedna, jedyna rzecz, która dla większości osób jest wadą, a dla mnie wszystkim. Jestem belieber. Tak, pewnie myślisz "kolejna faneczka justysi bimber". Jest tylko jedna zasadnicza różnica. Jeśli jestes belieber, zostaniesz nią do końca życia. To jest w sercu, w duszy. Fioletowa krew w żyłach :) Beliebers to nie sezonowe faneczki (no, będź też fani) lecące na klate Justina. Nie liczy się tylko to. Liczy się przekaz. To co ten człowiek daje nam od siebie. Może popełnia błędy, jak każdy, ale nie możesz o nim powiedzieć "pustak".
Zbliżają się urodziny. Szczerze mówiąc, nie jara mnie ten fakt. A nawet się boję. Szczególnie tego wszystkiego co będzie po wakacjach. Zostane zmiażdżona. To tak, jakby pzebiegło po mnie 83979874 ludzi w glanach...Nie uśmiecha mi się to. Po prostu sobie nie poradzę, wiem to. Nawet nie chodzi już o naukę. Chodzi o ludzi, o to kim są. O to jak podejdą do moich "wad". Bo bycie belieber to nie jedyna z nich (dla mnie nie jest to wada, ale znam nasze społeczeństwo, tak jak już pisałam wcześniej). Mój głos. Elo brzmię jak 9 latka i mam wadę wymowy :))))))))))) To strasznie razi.

genialne gify i super blog :)
OdpowiedzUsuńhttp://ally-ay.blogspot.com/
ale świetny blog , będę zaglądać tu teraz częściej ! :) <3 oO
OdpowiedzUsuńodwiedź mnie photoboook.blogspot.com
rozumiem cię i to bardzo. Sama jestem belieber, moja klasa nie przyjęła tego zbyt dobrze. Cały czas słysze szmery na korytarzu typu o patrz, to ta słit faneczka od Bimbera etc. Nie jest mi przyjemnie, ale mam przyjaciółkę, która mnie w spiera i nie robi mi wyrzutów o to kim jestem. Nie reaguj na tych ludzi i tyle, w końcu przestaną. Wiem, że może wydawać Ci się, że łatwo mi jest to powiedzieć, ale uwierz, to działa.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
http://lov3scks.blogspot.com/
Bardzo fajnie piszesz, tak też mam czasem takie wrażenie, dobrze to znam :)
OdpowiedzUsuńŚliczny nagłówek!
Zapraszam serdecznie, może akurat zaciekawi Cię tematyka bloga i zostaniesz na dłużej :)
www.seellow.blogspot.com